Kłócili się, było to przystojniej i ładniej,
Niźli co teraz żółte i czerwone karty
Rozkładają o świecie, kaduka co warty!
Już są w Moskwie, już w Węgrzech, jeżdżą po papierze,
Prawią trzy po trzy czasem, aż złość człeka bierze.
Od potopu wywodzą, od stworzenia świata
Historyje; niejeden po powietrzu lata,
A nie wie, jak się żyto, owies rodzi w ziemi,
Bodajeście przepadli z naukami swemi!
To to przedtem dowcipnie, żywo, przyzwoicie