— Nie obudziłem was?

— Nie, towarzyszu Stalin, późno zwykle się kładę.

— Tak, jak ja. Słusznie! Noc jest przyjacielem człowieka. Jednym daje sen po pracy, drugim właśnie pracę najlepszą. Pracu­jecie?

— Czytam, robię notatki.

— To dobrze, bardzo dobrze. Przyjaciele o was pamiętają?

— Tak, bywają goście.

— A wasze zdrowie, towarzyszu Worotow?

— Dziękuję, nic mi na razie nie dokucza.

— Kłopotów nie macie, zmartwień?

— Jak każdy człowiek, towarzyszu Stalin.