— Rzeczywiście?
— Tak Brehm pisze. Może wuj ma przypadkiem w swojej bibliotece coś o żółwiach, ja zbieram wszystko, co jest o żółwiach.
Otocki, podnosząc do ust porcję pieczarek, zastanowił się poważnie.
— Nie, nie przypuszczam, żebym coś podobnego miał u siebie. Żółwie to nie moja specjalność.
— Szkoda — westchnął Andrzej Wajs i wyraźnie posmutniał.
Aż nagle spytał:
— To prawda wuju, że Teatr Stołeczny ma od nowego sezonu zmienić nazwę?
Otocki podniósł swoją wielką głowę znad opróżnionej kokilki.
— Zmienić nazwę? Pierwszy raz słyszę, nikt mi podobnego wniosku nie przedstawiał. Po co Teatr Stołeczny miałby zmieniać nazwę?
— Ja nie wiem, może żeby się odciąć?