— Nie gniewaj się...
— Ależ skąd! przeciwnie, jestem ci wdzięczny, marzyłem, żeby zakończyć tamtą rozmowę.
— Polityka, jak zawsze u was?
— Gorzej, wspomnienia.
— Przykre?
— Głupie.
— Więc przykre.
— Prawdziwe. Jak się bawisz?
— Wiesz, przed przyjazdem tutaj byłam u mamy pożegnać się.
— Dawno nie byłem u twojej mamy, nie jestem dobrym bratem. Jak się czuje?