— Nadmiar czego? — pyta Halina, wchodząc do środka.

Nagórski znów z nie całkiem ukształtowanym w otwartych oczach zarysem twarzy Nike:

— Jeżeli nie jesteś bardzo zmęczona...

— Trochę jestem, ale to przyjemne zmęczenie. Napijesz się?

— Chętnie.

— Koniak? Whisky?

— Raczej whisky. Wiesz, co to jest koniak?

— Już słyszałam, ktoś mi opowiadał, koniak to jest trunek, zapomniałam jak jest dalej...

— Który klasa robotnicza pije ustami swoich najlepszych przedstawicieli.

— Zabawne!