— Panowie — wymruczał Zaremba, wciąż z głową wspartą o pięść — zdaje się, że się znalazłem w czubkach.

Kuran:

— Cała Dania jest więzieniem, tylko ty nic o tym nie wiesz, bo ty jesteś gwiazdor w masowym, popularnym zakładzie.

I do Nagórskiego:

— Jesteś aksolotl! Słowo daję, jesteś aksolotl.

Tym razem Nagórski nie tylko przynętę chwycił, lecz połknął ją razem z haczykiem.

— Słuchaj, Ksawery, powinieneś uważać na tego małego klepto­mana, żeby cię pewnego dnia nie spotkał los niedźwiadka langwedockiego względnie samca modliszki, wiesz jakiej?

Mantis religiosa.

— Właśnie!

Wówczas Ksawery, podniecony drastyczną aluzyjnością: