Ależ ja nie żartuję. Dlaczego na mnie krzyczysz?

MONIKA

Nie żartujesz? Więc co to wszystko znaczy?

BEATA

Nie wiem, kochana Moniko, doprawdy pojęcia, nie mam. Wczoraj wieczorem zadzwonił do mnie pan dyrektor Otocki i powiedział, bardzo cię przepraszam, ale mówię, jak było, powiedział, że po rozmowie z panem Wanertem obaj doszli do wniosku, że mam grać Lady Makbet i w poniedziałek zaczynamy próby.

MONIKA

nieostrożnie

A ja?

BEATA

Dyrektor Otocki powiedział jeszcze, żeby na razie nic ci nie wspominać, ale myślałam, że żartował, może w związ­ku z tymi plotkami, i ty jesteś we wszystkim zorientowana. Okropnie mi przykro, ale jeśli mam być szczera, czuję pewną ul­gę, naprawdę czuję się, jak gdyby lepsza, bo mnie już nie zżera zazdrość, to jest okropne, okropne uczucie.