MONIKA

Wyobrażam sobie, choć muszę wyznać, że moja wyo­braźnia nie za wszystkimi namiętnościami podąża dość sprawnie. Obawiam się, że z zazdrości dostałabym na egzaminie stopień najgorszy, bardzo źle.

BEATA

Szczęśliwa jesteś!

MONIKA

Możliwe. W każdym razie wyobraźni mi starcza, że­by docenić, Beatko, twoje intencje. Bardzo miło z twojej strony, że zadzwoniłaś. Mam nadzieję, że wieczorem zobaczę cię razem z Łukaszem w Jabłonnie?

BEATA

Wcześniej, będziemy przecież na ślubie.

MONIKA

To się cieszę, Beatko. A na razie wybacz, mam je­szcze strasznie dużo roboty. Pa!