OTOCKI

Więc co się stało?

BEATA

Coś bardzo nieprzyjemnego, panie dyrektorze. Okrop­nie mi przykro i wstyd, ale niechcący wygadałem się przed Moni­ką, tak się to jakoś wszystko głupio złożyło. Już po wyjściu Łu­kasza przypomniałem sobie, że zupełnie wyleciało mi z głowy, o której jest ślub Moniki, nie byłam pewna, czy w południe, czy o pół do pierwszej. Więc zadzwoniłam do Moniki...

OTOCKI

wyrozumiale

I wygadałaś się?

BEATA

Sama nie wiem, panie dyrektorze, jak to się stało, ale ona chyba musiała coś przeczuwać, bo zaczęła mi zadawać takie pytania...

OTOCKI