z pasją
Nie wiem, nie znałem go.
DANUTA
Jak go nie znałeś, to pewnie był porządnym człowiekiem.
Kubiak wypija drugą wódkę i zamierza opuścić kuchnię, chcąc uniknąć jałowej i męczącej kłótni, a też świadomy, iż wycofując się, pozostawi żonę w stanie niezaspokojonego rozjątrzenia, co przy jej wzrastającej z latami zaczepności i kłótliwości równoznaczne było dla niej z poczuciem klęski. W ostatniej jednak chwili zatrzymuje Kubiaka widok dwóch, zresztą znajomych, milicjantów zbliżających się do ich domu. Danuta też ich dostrzega.
DANUTA
z satysfakcją w głosie
No, nareszcie!
EDWARD
Co nareszcie?