Po zaspokojeniu pierwszego głodu większość gości przenosi się niebawem z apartamentów do piwnicy, tej z częściowo zacho­wanymi dekoracjami malarskimi Antonia Tavellego z drugiej poło­wy XVIII wieku (w sali okrągłej na filarze wymalowano wśród trzcin i drzew na brzegu wody satyra goniącego dwie kąpiące się nimfy, a po przeciwnej stronie — dwa łabędzie. Arkady przy­ścienne i ściany pokryte są malowidłami pejzażowymi z bardzo różnymi drzewami liściastymi i szpilkowymi. Wśród tych wido­ków rozróżnić można: krajobraz widoczny przez otwór w malowanej skale, pola i wioskę w obramowaniu z drzew liściastych, dwie kozy przed chatką krytą strzechą, staw, w którym odbijają się budynki nadbrzeżne, i w głębi zameczek, akwedukt antyczny, ka­nał z mostkiem i na nim łódź oraz mury kamienne z roślinami w szczelinach).

Za barem, oczywiście, Edward Kubiak. Zespół La Da Co też jest w piwnicy.

KURAN

Napije się pan ze mną, panie Edku, jednego?

KUBIAK

Pan wie, panie Marku, że ja przy pracy nigdy nie piję.

KURAN

Pan nazywa pracą to, co jest tutaj?

KUBIAK

Faktycznie, gdyby nie kilku panów, których mam przyjemność znać, to bym się trochę dziwił.