KURAN

To się pan dziw i wypij. Tu trzeźwym wstęp będzie zaraz wzbroniony.

KUBIAK

Przepraszam, że pytam, pan nie wie, skąd się wzię­ły te gliny?

KURAN

Ładni Adasie? Moi przyjaciele, poderwałem ich po drodze.

KUBIAK

Pan to jest, panie Marku!

KURAN

Przeważnie nie jestem, ale to na jedno wychodzi. Pijemy?