I do Raszewskiego:

— Mogę was, towarzyszu Raszewski, zapewnić całym moim doś­wiadczeniem teatralnym, że pani Monika Panek w roli jasnowłosej Lady Makbet będzie jedną z największych rewelacji artystycz­nych dwudziestopięciolecia.

Potem, gdy znów będą sami i jeden krok Raszewskiego do tyłu sprawi, że znajdą się oboje wewnątrz pokoju — Monika:

— Myśli pan, że on to serio powiedział?

Zamiast odpowiedzi Panna Młoda poczuje na szyi gorący od­dech, a gdy spojrzy, na swego partnera — dostrzeże w jego po­ciemniałych oczach aż nadto dobrze znany poblask. Więc chyba się jednak zlęknie i szepnie:

— Uważaj, widać nas.

— Nie wymkniesz mi się — powie.

— Patrzą na nas.

— Nie wymkniesz mi się — powtórzy głosem nieco schrypniętym.

I nie jest wykluczone, że plecami do sali, zasłaniając w ten sposób Monikę, chwyci jej rękę i mocno w przegubie ściśnie.