Kotlisko
Jeszcze bliżej. W inną niedzielę, kiedy akurat
nie będzie wyborów, w uczynnym świetle słońca,
które rysuje profil kubka i cukierniczki na tapecie,
napatrzysz się, naoglądasz.
Przed twoimi oczyma przebiegnie gazela,
wybrzuszą się góry lamparcie, chłodnym prześcieradłem
spłyną pełne ryb potoki, a u ich brzegu
będą chłeptać spragnione daniele. I dotknij,
tylko dotknij, oblubienico moja. Pochodnio