to robisz? Znam

ten podprogowy język odwróconych pleców

gotowych na ryzyko większe niż

wysłanie naszych chłopców — źle

mówię? — do Czadu. A tymczasem

przyjdzie dzień, będą notowania. Indeksy

zaczną pikować.

Koncerny już tną inwestycje.

Kończy się budżet przeszacowanych dochodów.

Słyszysz? Z sufitu kapie na parkiet,