pod ministerstwo spokoju wewnętrznego.

Rozpierzchły się szturmowe bataliony policji,

gubiąc po drodze tarcze, kaski i notesy,

zostały po nich tylko czarne polonezy.

Dosiadłaś mnie tak wyzywająco, że inwestorzy

zaczęli w panice pakować walizki,

i wracali do domów tanimi liniami,

wywożąc naprędce oleje Sasnala,

cały dorobek swojej nadwiślańskiej misji

(dziesięciokrotne przebicie w cenie