zapachniał nagle tobą, jestem tobą mokry.
Nadamy mu imię królewskie.
3
Piękna jest żona bliźniego mego,
gdy wypatrzona przez kaprawe oko
ukrytej pod sufitem kopułkowej kamery
przegląda pismo w rozpisanym
na wieczorne głosy salonie Empiku.
Nie chcę zapisywać tej zwyczajnej chwili,
bo niezapisane pozostanie dla nas