co podpali przebudzone serca.

Spadnie chmura gradowa na skroń,

w sercu nowe zalęgną się słowa:

znam was, ręce, co kujecie broń,

byśmy mogli przyszły dzień szturmować!

3

Pomyślcie — giną bliscy i nie można im pomóc.

Słowa stali łaknące są jak skrzydła jaskółcze.

Drzewa zmrożone w czekaniu, więzienia domów,

w których me serce o chłodne ściany tłucze.