W ciemnościach się mylę i gubię.

— Wytrzymaj poddany próbie.

— Tyle głosów przeze mnie biegnie,

Jak w gałęziach w piersiach wiatr dzwoni.

— Wytrzymaj, wicher ulegnie.

— Ale kto mnie przed myślą obroni,

W zawiei kto myślą wesprze?

— Anioł Ładu, anioł Harmonii.

— Skądżeś przyszedł? Pamiętam, żyłem

Pod dachem, co w słońcu się bielił,