Moje rosy wypijesz zimne.

— Jam ci wtedy dał chłód jak studnia.

— O, czemu tak niepojętą

Sprawujesz nade mną władzę

I skrzydeł Twych dotyk bolesny?

— Bo cię kocham i do jutra prowadzę.

— Więc jest jutro i dzień przed nami,

Więc wyjdę z pustki i nocy?

— Dzień przed tobą jak próg drewniany.

— Więc ukochać jest w mojej mocy?