Jak wianuszek z konwalii i róż,

Pewniejsze to i trwalsze nad piersi młodzieńcze,

Pełne szaleństw, błękitu i burz.

Gdy dzień wzejdzie nad nami niby turkus cenny,

Niebo spłynie na ziemię jak śpiew,

Znajdziesz chłód na mych ustach, w oczach połysk senny,

W sercu żądze uśpione i gniew.

Tylko dziś jeszcze z rymów prostych i wytartych,

W naszej mowy potokach jak głaz,

Ten wiersz jak miłość gorzki, jak miłość uparty