Boża noc

Pokąd1 mnie będziesz gnębił, gniótł,

Smolisty stropie — smołą trwożył?

Rozdawco plag, szafarzu cnót,

Bezgwiezdny szpiegu boży!

Dokąd mnie wzywasz? Wołasz, skąd —

Kogucim śpiewem o północy,

Zza szyb, w świetlicy każdy kąt

Hyzopem2 wpływasz nocy?

Budzisz mnie, grozisz — czegóż chcesz,