Nieludzki, od mych spraw człowieczych,

Powiedz, o jaką stoisz rzecz,

Ty, ciemny Sens Wszechrzeczy?

W smolistej pustce głos twój brzmi,

Kołuje, dzwoni przenikliwy.

Za co mnie ścigasz? Płoszysz sny,

Trapisz, żywiole mściwy!

Wiesz dobrze, nie od dziś ten spór

Trwa nierozumny między nami...

Dość! Dość już! Niech raz zmilknie kur,