Próżno się bronię, walczę daremnie —

Wraca, co było, wraca, co przeszło...

Przeciągi wonne idą nad głową,

Górne i chmurne, trują i mroczą,

Aż mnie zaplotą w siebie, zatoczą,

Upadnę w słowa, uwierzę słowom...

W dźwięki się wśpiewam, w śpiewy się wsłucham,

Odnalezione piersią przytłoczę,

Zatrzymam oddech, zacisnę oczy...

Niech bije skrucha, niech bije skrucha!