Że zarówno z błękitem i ją zgasi wieczór.

I gdy z wolna odejdzie pogodna i wiotka

Ta, którą ukochałeś wśród innych, na wieki,

Gdy jak płatki opadną jej zwiędłe powieki —

Wiedz, pod twoim spojrzeniem nawet śmierć jest słodka.

Pan Bóg i bąki

Pan Bóg jest dzieckiem płochem, które dla zabawy

Słodki kwiat koniczyny ukrywa wśród trawy,

Z obłoków na nią bąki furkocące strąca,

By w kwiatach brzuszki skryły od wielkiego słońca.