Z huśtawki swej pachnącej zalotnie oczka mruży.
A róży ze zmartwienia paluszki drżą i więdną
Na ziemię w osłupieniu upuszcza perłę srebrną.
Jeziora górskie
Pośród skał twardych, złomów z granitu,
W dolinach górskie jeziora śpią,
W spowitych sennie ciszą i mgłą
Śnieg się przegląda ze szczytu.
W oprawie mocnej, w pierścieniu z głazów
Świecą ich sine, przejrzyste dna.