Gorzkie wióry

Ciosam kształty, ciosam trumny,

Wióry gorzkie — słowa lecą,

Szklane oczy rękom świecą —

Cóż za cieśla nierozumny!

Już nie jedną zdjąłem miarę,

Trumien wielem wyobracał,

Coraz żmudniej idzie praca:

Lata młode, oczy stare.

Bo to miary są człowiecze,