Od miar takich wzrok się psuje,
Ręka zdziera, serce truje —
Z tego się już nie wyleczę...
Nierozumny, strugam krzyże,
Trudne jakieś składam dzieło,
A sam nie wiem skąd się wzięło —
Chciałbym ludzi być najbliżej.
Ciosał, ciosałbym kolebkę,
Co to pieści, sama nuci,
Dziatek1 z siebie nie wyrzuci,