Wyhołubi2 ciałka krzepkie.

Cóż! — niech taką wygotuję,

Ręką dotknę, zakołyszę —

Przeraźliwą nutę słyszę,

Pod palcami trumnę czuję...

Nie wiem, możem cieśla lichy, —

Nazbyt ciosam niespokojnie,

Może to po wielkiej wojnie,

Nawyk jakiś, obłęd cichy...

Może jakaś dumna pewność,