Oto lutnia mistrza Jana,

Lira, której miodu siła,

Na trzy wieki Polskę spiła.

Z drzewa prostego ciosana,

Jak drzewo ssała u szczytu,

Z bożego pełnego dzbana

Wyniosłą mądrość błękitu, —

By między życiem a śpiewem,

Nie rozdzielać ziemi z niebem.

Dzisiaj, przed zgiełkiem i gwarem,