Pierwsze nadzieje tej ziemi.

Niechaj wołają w wiosennym szumie,

Że blizny nasze w ziołach wygoim,

Że będziem przecież miłymi gośćmi,

Ty w słowie moim, ja w słowie twoim.

Victoria8 albo o deszczu majowym

Kasztan ich witał przeciągłym szumem,

Kiedy aleją, w pełnym rynsztunku,

Przeszli, przebiegli zmieszani z tłumem,

Roznosząc plamy krwawe po brukach...