Smęt ruskiego miesiąca,

Smęt Mosesa Krumholca...

Spływa błogość spod powiek...

Co to będzie za człowiek,

Byleby się uchował.

O, nadziejo kwietniowa!

Śpiewno w duszy i rzewno —

Jakże zmóc taką pewność?

Krąży głowa zawrotnie...

Nie masz sił... Lament w oknie...