Czujemy nagle skrzydło, które nas owiewa
Wonią mocniejszą stokroć nad woń ziół i drzewa —
Wynosi niewidzialne i przed Bogiem kładzie.
Słowacki
Gdy z ziemi cudzej wreszcie dobyty,
Przypłyniesz ku nam rzecznym korytem,
Na progu staniesz, swoich przywitasz —
Na pewno wtedy będziesz się pytał:
Jakżeście żyli, jakże się działo,
Gdy z każdej miedzy w oczy wam wiało,