Porzucić wszystkie nauki i tomy przeróżnych książek.

Do Białowieży, przyjacielu, albo do Galicji Wschodniej,

Patrzeć, jak słońce szpera wśród liści, i jak trawy zielone rosną.

Będziem czuli, jak mądrze i pogodnie

Urządzony jest świat. (Choć jest dużo smutku,

Ale to krótko trwa i po cichutku,

Przyjacielu). Łąki przed nami, lasy i łąki, i łąki.

I chłopi. I romantyczne wykrzykniki — skowronki.

Będziesz zbierał mchy do swych zielników,

Słońce jak miód gorące, jak miód wonne.