Moje drewna wysuszone,

Skrzydłem na ścięcie znaczone,

Odrąbuję pewnie.

Anioł Żalu wszedł we mnie niby w sidło grzeszne

I miota mną w słów rozterce, —

Boże, któryś stworzył człowieka —

Ucisz serce.

Kuszenie

— Przyznaj, twa mowa

Chłodna i dumna,