Wszystko, com zebrał i com wyprosił,

Rozwiewa w szumie, trwoni dokoła.

Usta zacięte nagle rozłamie:

Powie o sobie, wszystko wyliczy!

Nie zapomniałem dotąd o niczym,

Pamiętam wszystko, umiem na pamięć...

Z chmur świerszcze deszczu znów zaszeleszczą,

Potoki ciepłe popłyną we mnie,

Próżno się bronię, walczę daremnie —

Wraca, co było, wraca, co przeszło...