— Wytrzymaj, wicher ulegnie.

— Ale kto mnie przed myślą obroni,

W zawiei kto myślą wesprze?

— Anioł Ładu, anioł Harmonii.

— Skądżeś przyszedł? Pamiętam, żyłem

Pod dachem, co w słońcu się bielił,

Matka stała u mej pościeli,

A Najświętsze Dzieciątko się śmiało.

— Lecz spod dachu serce wyjrzało;

Nie odegna dziś matka lęku,