— Myślałem, że jak rzeki czyste,

Niezatrute potoki ojczyste,

Dasz mi wodę przaśną i słodką.

— A jam cię płomieniem dotknął.

— Myślałem, że jak ziemia ciepła,

Będziesz we mnie szedł o południach,

Moje rosy wypijesz zimne.

— Jam ci wtedy dał chłód jak studnia.

— O, czemu tak niepojętą

Sprawujesz nade mną władzę