1 rośnie słupek w termometrze —

Trzydzieści siedem, kresek pięć!

Ach, tak niewinnie się zaczyna!

Tylko oddechy coraz prędsze,

I pod oczami sine piętna...

Jak po drabinie rtęć się wspina,

Po kreskach — srebrna, obojętna...

Tylko się oczy stają większe,

Tylko oddechy coraz prędsze,

Język oblepia gęsta ślina,