Moje serce drży tutaj i ze smutkiem się chyli
Nad gwarną, dygoczącą co dzień ludzką rzeką,
Nad podróżą tak bliską, a taką daleką.
Colas Breugnon2
Wypędzili z raju aniołowie
Ludzi, ptaki i strwożone 3sarny,
Zamiast ambrozji słodkiej i złotej
Krowie mleko nam dali i chleb czarny.
Myślał Bóg, że łamiąc chleba ćwiercie
W gniewie okrutnym załamiemy ręce,