Od tego uczenia trudnego

Raduje się serce i boli.

O świcie nadzieją zakwita,

Pod wieczór niczemu nie wierzy,

Czy wątpi, czy ufa — jednako —

Do ciebie człowieku należy.

Uczę się ciebie i uczę

I wciąż cię jeszcze nie umiem —

Ale twe ranne wesele,

Twą troskę wieczorną rozumiem.