Poeci

Zosi i Antkowi

To wiatr wieczny z Ciebie wiejący

Przypadł ku nam i o nas zaczepił,

Wywiał język słowem naglącym

I język ze słowem nam zlepił.

Drogi Tobie ten szum, szelest piersi

Boś Ty sam w bryłę gliny dmuchał —

To nieprawda, byś Ty poetów

Nie kochał, ich słów nie słuchał.