Skądże słowo tak biegnie do dźwięku

Gdy go inne po imieniu zowie,

Jakiż płomień świeci nad ziemią,

Ze tak widno w sercu i słowie.

Czemu wciąż się ocieram o wieczność

Jak o domu mojego ścianę —

Toś Ty chyba zamieszkał we mnie:

Śpiewa słowo jak ptak przed Panem.

Ty sam dwoisz ten dar i mnożysz,

Sam wywiewasz z nas mgłę i ogień,