Łzy niepowstrzymane.

Kroki komandora20

(z Alexandra Błoka21)

Ciężka, szczelna kotara na drzwiach,

Za oknami — mgły śnieżne, mgły mleczne.

Cóż zostało z twej swobody niedorzecznej,

Don Juanie, gdyś poznał strach?

Przepych sal, chłód i pustka — ścina krew,

Służba śpi, i głucho noc ucieka.

Z błogich stron, z nieznajoma, skądś z daleka