Miłość doskonała
Chłód wieje od błękitu i wieczór się zbliża,
Niebo we dnie dalekie, jak ptak się obniża
I gwiazdy strąca.
Miłość coraz mocniejsza za gardło mnie ściska,
Serce dzwoni goręcej i pod dźwiękiem pryska,
Jak struna drżąca.
Aż w płomieniach zastygnie jak ziemia w przestworzu,
W błękicie się odbije, jak firmament1 w morzu —
Tarcza srebrzysta.