Królestwo! — o tym wiem coś sam:

Pewnego dygnitarza znam

I fabrykanta cukrów też...

Bóg z nimi!... Gwiazda twoja trwa

Jasna pośród rodzimych sfer —

Gdzieś jakiś widok... jakiś skwer...

Jakaś z nad Wisły wiotka mgła...

Uliczki wylot... pomnik... plac...

Gdzieś jakiś dom... gdzieś jakiś róg,

Na którym dzień bym marzyć mógł,