O mój kiju, lasko wierna?

W kątku stoisz — kawał drewna,

A ja murem muszę siedzieć.

Ciepłaś jeszcze... Powiedz, powiedz —

Kto by myślał wczoraj jeszcze...

Deszcz za szybą, świerk pod deszczem —

Kufel w górę, świerka zdrowie!

A niech tylko dróżki przeschną,

Wiatr obleci po kałużach,

Niech do okien przyjdą wzgórza