GŁOS FURTIANKI

Hanno!

HANNA

Matka furtianka mnie woła!

zabiera sprzęty i wybiega, mówiąc jeszcze:

A nie mówcie, żem wyglądała przez okienko!

Znika wśród klasztornych zabudowań.

PSYCHE

O! Gdybym ja to — jak ty — wyjrzeć mogła, zobaczyć łąki i zobaczyć niwy...

rzuca się przed krzyżem na kolana