co tu wpadają z Twych wiatrów szelestem,

grzeszę, gdy patrzę na słońce w błękicie:

grzech! Grzech! I wszystko grzech!? — —

Zgubiona jestem...

Pada twarzą na ziemię. — Naraz wśród ciszy rozlega się za bramą

PIEŚŃ BŁĘDNEGO RYCERZA

Przez dziewięć gór i rzek, przez dziewięć lat

do ciebie dążę, jasna!

Z dalekich krajów tam! Znad sinych mórz: —

— o pójdź! Pójdź ze mną w świat!