lecz jak się zgniewam — mówię — nie przelewki!

Odchodzi poza strumyk w stronę zarośli i szuka koszów wśród krzewin. Po chwili wraca, wlokąc kosze za ucha.

HEDONE

Teraz do tańca! Hejże! Pójdźcie do mnie!

KALLONE

Albo — dziewczęta — naprzód do kąpieli,

potem oliwą namaścim się złotą

i tak w wspaniałej, nieskażonej bieli

ciał naszych młodych staniemy tu wieńcem,

aż pląsy łona ubarwią rumieńcem!